
Ono ostatnio dosyć często zamienia się... w *porządanie. Stąd już tylko krok ku (jak?) porządnie. I jeszcze jeden - do porządku. A rządy przypominają coraz częściej *rządania. Tylko na szczęście - nie żądze.
Tak, te słynne problemy z rz i ż! Jednak kiedy trudność - wystarczy na chwilę się zatrzymać i zrobić mały, codzienny rachunek sumienia: pomyśleć wtedy o [językowej] rodzinie.
Pożądamy i odczuwamy żądze, a rząd rządzi i oby robił to porządnie.


1 komentarz:
Dokładnie. Pokazał ją z całkiem innej perspektywy. Jako całkiem inną kobietę.
Prześlij komentarz